-

-
Puste umysły robią najwięcej hałasu

wtorek, 18 października 2016

- 16 -

Zadziwiające jest, jak łatwo można zostać zastraszonym bez użycia zbyt wielu słów. Moja mama nie rozmawia ze mną od kilku dni. Woli słodzić ojcu, niż zapytać, co u mnie słychać. Pewnie błędnie zakłada, że skoro nigdzie nie wychodzę, to nie dzieje się u mnie nic nowego. Jedyna osoba, która ze mną rozmawia, to mój brat. Dzisiaj wszedł do mnie do pokoju i mnie przytulił. I byłabym się rozkleiła, gdyby... Nie próbował wgryźć się w moje czoło. DOSŁOWNIE WGRYŹĆ. Tak, nasza miłość jest wyjątkowa.



Właśnie poszedł mi do sklepu po coś słodkiego. Co tam, że prawdopodobnie przytyłam, a jakiekolwiek możliwości po zdjęciu gipsu na schudnięcie są niewielkie, bo wiem, że zostanie mi zalecone oszczędzanie tej nogi. Na takie coś się nie zgadzam, ale chyba nie będę miała wyjścia.



Szczerze, to z jednej strony chcę, żeby wsadzili mnie w ten gips na kolejny tydzień, ale żeby odwołali moje zastrzyki. Te na serio przyprawiają mnie o ból głowy i brzucha. Nie wiem, czy to lenistwo czy pogoda, a może medykamenty, ale ostatnio wciąż jestem senna. Nie mogę zasnąć do 2 w nocy. Pewnie z powodu mojej ścierpniętej dolnej kończyny, a później jak zapadnę w letarg, to tak bez budzenia do 11. Wściekam się po sobie, bo chciałabym spokojnie wstać, wypić kawę i posiedzieć do południa nad czymś sensownym: książka, film, pisanie. Tak to wstaję prawie na obiad, który jem  i tak dopiero ok. 14. Później nic produktywnego, tylko niszczące mnie od środka toksyczne myślenie. I tak w kółko, moja nowa rutyna.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz