-

-
Puste umysły robią najwięcej hałasu

środa, 12 października 2016

- 10 -

Znacie ten irytujący typ, który wie wszystko najlepiej? Mistrz posiadający tajemną wiedzę na temat każdej dziedziny. Czy to medycznej, prawniczej, motoryzacyjnej. Nawet Twoje samopoczucie zna lepiej niż Ty sam.

Nie lubię takich ludzi. Nie dlatego, że ktoś jest ode mnie mądrzejszy, ale dlatego, że fizycznie nie jest możliwym być najlepszym we wszystkim. Trzeba uszanować to i pozostawić pewne pole do poruszania się po nim, inaczej z rozmowy wywiążę się monolog, a tego za bardzo nikt nie lubi. Zwłaszcza ja.

Walnijmy rutynę: wstałam łazienka, zastrzyk, śniadanie, tabletki i długo, długo nic.

Teraz siadam do komputera i włączam bloga. Ha, szkoda, że nie mam w nim czego opisywać. Dołujący jest fakt, że nie robię przez dzień nic konstruktywnego.
Dostałam dzisiaj telefon od Panny W Miętowym Swetrze. Zapowiedziała się na piątek z pewnym gościem, ale z przezwiskiem dla niego się wstrzymam, bo... Dopiero go poznam.

Zaskoczyła mnie ta informacja, nie powiem. Zastanawiam się, czy chęć jego przybycia związana jest z czystego towarzyskiego ducha, czy może z chęci spędzenia więcej czasu z Panną W Miętowym Swetrze.
Bez urazy, Panno W Miętowym Swetrze, ale obie doskonale wiemy, że jednasz sobie ludzi. Zwłaszcza chłopaków. Musiałaś nieźle namieszać koledze głowie, że jest zdolny do takich poświęceń :)

Co do irytujących typów... To chyba normalne, że przy złamaniu noga idzie w gips, nie? Ale nie! Bo okazuje się, że nie musi. To ja jestem za słaba i daję się unieruchamiać. Przecież dałabym rady bez kul i opatrunku. Po co to komu? No i najlepiej, żebym na stopie stawała, bo to działa tak kurewsko terapeutycznie...
A tenże Irytujący Typ nadwyrężył nogę i teraz chodzi po domu pokulony i stęka, jak go to nie boli. Maści, tabletki i bandaże poszły w ruch. Później stabilizator i okład chłodzący. Jęczenie, umieranie, końce świata i samopożerający się Wszechświat... Tak. Od razu wiadomo, że chodzi o chorego mężczyznę.

Panowie, trochę godności. Ja mam złamaną kość w lewej stopie, dzisiaj doszedł do tego wszystkiego prawostronny ból menstruacyjny i ta-dam! Żyję, piszę, przetrwałam. Nie ma się co martwić - stłuczenie kolana nie wywoła amputacji...

1 komentarz:

  1. Oj, naprawdę nie mogę się doczekać, aż się poznacie! Ciekawa jestem, czy męska wersja mnie też tak przypadnie Ci do gustu, co ja sama :)
    Cóż, mężczyźni już tacy są. Ich zawsze boli bardziej. Zawsze chorują bardziej czy wiedzą wszystko lepiej. Taka ich już natura i nie sądzę, żeby dało się to zmienić. Dlatego nam, kobietom, pozostaje tylko narzekanie na nich i marudzenie.
    Już niedługo się widzimy!

    Całuję,
    Panna W Miętowym Swetrze

    OdpowiedzUsuń